Free Lock Pick Guide with every order. See what our customers say

Free Shipping for UK orders* Learn more

Zen i sztuka otwierania zamków.

Zen and the Art of Lock Picking.

Chris Dangerfield |

Prawdopodobnie nie zdziwi Cię, że jedno z pytań, które regularnie otrzymuję (drugie oczywiście po „Gdzie jest moje zamówienie?”) brzmi „Ile czasu zajmie mi nauczenie się otwierania zamków?”. Czasami nie jest to zbyt zachęcające, po prostu „Ile czasu minie, zanim będę mógł otwierać zamki?”, a czasami po prostu „Ile to zajmie?”. Nie zdziwiłbym się, gdybym pewnego dnia dostał e-mail z zimnym pytaniem „Kiedy?”, taka jest natura naszej kultury natychmiastowej gratyfikacji, jednorazowego użytku, w której podróż jest uważana za przeszkodę, a cel za wszystko. Jasne, wszyscy chcemy otworzyć tę cholerną rzecz, ale to nieotwieranie sprawia, że ​​wszystko jest tego warte: gdyby otwieranie było wszystkim, co się liczy - użyj klucza. Robię, co w mojej mocy, aby odpowiadać na wszystkie miliony e-maili dziennie, które otrzymuję jako internetowy sprzedawca wytrychów, ale ten mnie wkurza. Pomija tak wiele, że tłumi w inny sposób niewiarygodną eksplozję. Cuchnie życiem na szybkim pasie; nie ma czasu na subtelności naszego krótkiego życia, szczegóły i pobłażania, bez których jesteśmy całkowicie bierni. Jeśli mnie zapytasz, ile czasu zajmuje nauka otwierania zamków, zapytam cię: „Ile zamków?”.

Otwieranie zamków jest sztuką, ponieważ angażuje otwierającego w pewne dążenie do prawdy, jest w tym element dysydencji, apel protestu przeciwko konwencjonalnej polityce (bezpieczeństwa), temu, do czego służy zamek, jak powinien działać i jak powinien być używany. Otwieranie zamków - samo w sobie zasadniczo łagodne - ucieleśnia wiele tematów, które zainspirowały człowieka do wyjścia poza to, czego się oczekuje, ale także poza to, co uważano za możliwe. Otwieranie zamka jest tym samym, co suma jego części, otwieranie zamka jest czymś więcej, o wiele więcej. Nie sprzedaję wytrychów, zajmuję się nieskończoną sprzecznością łamigłówek.

Dlaczego, skoro mam klucz, zawracam sobie głowę otwieraniem? Dlaczego, skoro mam wytrych, zawracam sobie głowę uderzaniem, a potem grabieniem, a potem odciskaniem zamków? Odpowiedź jest naprawdę zen, otwieranie zamka nie jest moim celem, gubię się w nieotwieraniu zamka i gdzieś w tym nieskończonym paradygmacie znajdę siebie. Moje zaangażowanie dotyczy poetyki łamigłówki - logicznego podejścia mechaniki przeciwko ustalonym środkom. Wpycham szpilki, trzymam N-ty mm linii ścinania, aby wypracować własną drogę wokół innego projektu. To jak taniec po schodach. Istnieje łatwiejszy sposób, aby dostać się na szczyt, ale nie zostanie zapamiętany, schody będą dyktować mi poza mną, poza mną - prawie wcale nie ja. Tańcząc po schodach odzyskuję swój ruch, tworzę sobie miejsce w mojej własnej przestrzeni, zamiast być dyktowanym przez zwykły przepływ form. Wytrychy w zakurzonych dżinsach i wyblakłych koszulkach wychodzą stylowo, minimalistycznie, delikatnie, ale zuchwale, do muzyki zsuniętych szpilek i zmęczonego metalu. Tak wiele pingów i klików łączy się w tej orkiestrze nieotwierania, że ​​gdy siedzimy przy tej małej operze, zgarbieni i zmarszczeni, jesteśmy daleko od utartych szlaków, nie podążamy ścieżką, tworzymy nową.

Ile czasu zajmie ci nauka otwierania zamków? Może godzinę, może dzień, może tydzień? Ile czasu zajmie ci zostanie otwieraczem zamków? Wieczność, jeśli będziesz miał szczęście.